8 stycznia 2019

Co w trawie piszczy

Nowy Rok powitał nas intensywnymi opadami śniegu. Trzeciego stycznia TOPR ogłosił czwarty stopień zagrożenia lawinowego. Najnowsze wieści z gór przekazują leśniczowie i pracownicy terenowi TPN.

  • Zgorzelisko Fot. Marcin Strączek-Helios

    Zgorzelisko Fot. Marcin Strączek-Helios

  • Szlak na Halę Gąsienicową, 7 stycznia. Fot. Marcin Nędza-Chotarski

    Szlak na Halę Gąsienicową, 7 stycznia. Fot. Marcin Nędza-Chotarski

  • Hala Gąsienicowa Fot. Marcin Nędza-Chotarski

    Hala Gąsienicowa Fot. Marcin Nędza-Chotarski

  • Na Rusinowej Polanie, 4 stycznia. Fot. Danuta Wojciechowska

    Na Rusinowej Polanie, 4 stycznia. Fot. Danuta Wojciechowska

  • Narciarz skiturowy w drodze na Gęsią Szyję, 4 stycznia. Fot. Danuta Wojciechowska

    Narciarz skiturowy w drodze na Gęsią Szyję, 4 stycznia. Fot. Danuta Wojciechowska

  • Lodowy w śnieżnej szacie. Fot. Danuta Wojciechowska

    Lodowy w śnieżnej szacie. Fot. Danuta Wojciechowska

  • Szlak z Gęsiej Szyi w stronę Rusinowej Polany, 4 stycznia. Fot. Danuta Wojciechowska

    Szlak z Gęsiej Szyi w stronę Rusinowej Polany, 4 stycznia. Fot. Danuta Wojciechowska

  • Taką śnieżną

    Taką śnieżną "rynnę" pozostawiają jelenie brnąc w śniegu po brzuchy. Dlatego ważne jest, by nie płoszyć zwierząt zimą. Poruszanie się to dla nich znaczny wydatek energii. Fot. Danuta Wojciechowska

  • 7 stycznia, Dolina Małej Łąki. Fot. Syszard Suski

    7 stycznia, Dolina Małej Łąki. Fot. Syszard Suski

Tadeusz Figura, o.o. Łysa Polana:  –  Pod koniec roku mimo słabej pogody panował duży ruch turystyczny. Dużym powodzeniem cieszył się szlak na Rusinową Polanę. Spostrzegawczy turysta zauważył tropy wilków. Na świerkach stadami żerują krzyżodzioby.
 Marcin Strączek-Helios, o.o. Kuźnice: –  W masywie Krokwi padła ze starości łania. Truchłem przez kilka dni żywił się ryś. Pojawiał się regularnie wczesnym rankiem. Po zjedzeniu padliny więcej tropów nie stwierdziliśmy.
 Michał Słowiński, o.o. Kościeliska: –  30 grudnia roku pracownicy TPN wydostali osłabionego niedźwiedzia z Potoku Kościeliskiego. Po wykonaniu niezbędnych badań został wypuszczony z powrotem w teren.
 Grzegorz Bryniarski, o.o. Morskie Oko: –  Przeżyliśmy oblężenie świąteczno-noworoczne. Najtłoczniej było 29 i 30 grudnia, kiedy to do wozów konnych ustawiały się kolejki. Zwierzyna skupiła się na dnie doliny, w rejonie rzeki Białki. W ostatnim tygodniu grudnia w Dolinie Roztoki pojawiły się wilki. W dolnej części Doliny Roztoki często można obserwować jarząbki. Kozice zeszły nad Morskie Oko i na Orle Ściany.
 W pierwszych dniach Nowego Roku w Tatrach panowały skrajnie trudne warunki turystyczne. Głęboki śnieg, zawieje i zamiecie oraz wysokie ryzyko lawin czyniły bezpieczną turystykę w wyższych partiach gór niemożliwą. Trzeciego stycznia TPN zamknął drogę do Morskiego Oka. Nie prowadził także sprzedaży biletów wstępu.

Drukuj